niedziela, 04 listopada 2007

Dzisiaj mija pierwsza rocznica mojego blogowania tutaj. Szybko zlecialo. Oby tak szybko zlecial kolejny rok. :) Za duzo podsumowania zrobic nie moge, gdyz mam tylko udostepniona liczbe wejsc z innych stron, a nie w ogole...

Takich wejsc bylo 1134, srednio 3,1 na dzien. [z innych stron]

47 opublikowanych wpisow, 3 nie opublikowane i 4 usuniete. 字ednio 9/2 miesiecznie.

Komentarzy 36, srednio 3 na miesiac i 3/4 na wpis.

Najwieksza popularnoscia cieszyl sie wpis "Choroba" z 27 wrzesnia.

 

Nie wiem czy to duzo czy malo, ciesze sie ze w ogole ktos to czyta. Przy okazji przepraszam za jakos wpisow pisanych pod wplywem silnych emocji... Wiekszosc z nich zostala usunieta. Mimo wszystko niesmak pozostaje.

 

niedziela, 28 pa寮ziernika 2007
Az mi sie 貫zka w oku zakrecila...

Wczoraj bylam u fryzjera. Poza zwyklym podcieciem koncowek dostalam propozycje nie do odrzucenia. 1 grudnia mam sie stawic w House of Beauty. Przyjedzie szkoleniowiec z Krakowa i na kilka godzin stane sie modelka fryzur. Mam tylko nadzieje ze gosc nie bedzie mial wybujalych ambicji i nie zniszczy mi wlosow jak ostatnio jakis wielki artysta- wloch w Radissonie. To moze byc ciekawe. Jednak zycie nei daje mi sie tym cieszyc. Od rana placze jak male dziacko. Wszyscy (glownie mama) sie na mnie wydzieraja i maja pretensje ze zyje. Ale jeszcze tylko 11 miesiecy w tym domu wariatow i miejmy nadzieje bede w Warszawie albo Krakowie. Pytanie tylko czy to przezyje.

PS. Zdalam w koncu ten egzamin wewnetrzny i w 鈔ode mam teorie juz pa雟twowa. [Oczywiscie to kolejny powod do krzyczenia na mnie ze sie nie ucze....]

sobota, 13 pa寮ziernika 2007

Trzeba byc mna, po prostu :/

 

 

czwartek, 27 wrze郾ia 2007

Liczba przelezanych w lozku dni: 8

Ilosc wizyt u lekarza: 3

Ilosc lyknietych tabletek: 37(nie licze tych do ssania)

Zuzytych chusteczek: ponad dwie setki

Rezultat: z dnia na dzien coraz gorzej i zbity termomert

Samopoczuje: umierajacego

 

I niech mi ktos teraz powie ze nie mam prawa marudzic!

PS. Od 3 dni codzinnie wywalam jakis # z autojoinow, dzisiaj poszedl szluug. Przykro mi. A jutro co idzie pod noz?

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14