pi徠ek, 22 lutego 2008
Telefon komorkowy. Prawie kazdy z nas ma, czesto uzywa [w roznym celu]. Jedni sie z nim lansuja bardziej, inni mniej. Nie wazne. Nie o tym.

Po jaka cholere wam komorki skoro nie macie nic na karcie, minut w abonamencie, czegokolwiek?!

Nie chodzi mi o to, ze robie problemy gdy ktos nie ma z czego zadzwonic. Chodzi mi o takie "w razie potrzeby". Wypadku, zatrzymania przez policje, zawa逝, czegokolwiek!

5zl to nie majatek, a zawsze moze sie przydac...


APEL
  • Wpisujcie numery ICE do telefonow komorkowych.
  • Wypelnijcie tez karty ICE, wpisujcie grupe krwi i leki jakie bierzecie.
Zajmie wam to 5 minut a moze uratowac zycie wam, albo nerwy bliskich...


sobota, 16 lutego 2008

Siedze sobie grzecznie w swoim pokoju, mamusia polakierowala schody, wiec zostalam zamknieta na swoim pietrze.

Nie palilam od jakis 20h, ostatnia awaryjna fajka lezy na regale i ciagle przyciaga moj wzrok i mysli. Dobra, poddalam sie.

Problem:

Brak dzialajacej zapalniczki[jak sa potrzebne to ich nie ma]

Uzyte skladniki:

  • zmywacz do paznokci
  • peseta
  • zapalniczka od Faszcza[nie ma gazu od dawna ale iskre dala]
  • kawalek dzisiejszej gazety wyborczej

Sposob przygotowania:

  1. kawalek gazety skrecamy
  2. moczymy w zmywaczu
  3. lapiemy peseta[uwaga! nei zmoczyc pesety zmywaczem!]
  4. trzymajac daleko od nosa robimy iskre nad naszym papierem
υla! Mamy mala pochodnie, mozemy odpalic papierosa.
pi徠ek, 15 lutego 2008

Zawsze kiedys wiedzialam ze beda klopoty probowalam z kims sie "zaprzyjaznic". Czesto [ale nieswiadomie] na sile. Tak bylo pare razy. Zaden z rozmowcow nie domyslal sie nawet ze uporczywie szukam jakiegos kola ratunkowego.

 

Try to give you warning
But everyone ignores me
(Told you everything loud and clear)
But nobody’s listening
Call to you so clearly
But you don’t want to hear me
(Told you everything loudu and clear)
But nobody’s listening

[Linkin Park - "Nobody's Listening"]

 

Przepraszam wszystkich ktorzy skosztowali mojego natrectwa, czesto ocenianego w bledny sposob.

Czas zmienic cos w swoim zyciu. Tez macie czasem taki pomysl? Nie bede pisac o tym co chce osiagnac, ani co skonczyc. Wiekszosc z was i tak ma mnie w dupie. Pozostala czesc i tak ma swoje problemy.

Dla mnie jednak bedzie to duza zmiena. Nie tyle w drobnostkach co w ideach. Czas spojec inaczej w przyszlosc i zrozumiec pare rzeczy. Mam 18 lat, mloda dupa jak niektorzy mowia. Mysle jednak ze to odpowiedni czas zeby dorosnac. I przedewszystkim niczego nie zalowac. Nie zalowac, nie miec pretensji do bledow mlodosci, ktore przeciez wszyscy popelniamy[popelnialismy]. Ja juz swoj limit dawno przekroczylam. Mam dosyc ciepienia i walenia co wieczor piescia w poduszke, bo przeciez wystarczylo byc rozwazniejsza.

Czas skupic sie na przyszlosci, ale nie zyc juz tylko marzeniami. Czas zaczac spelniac te marzenia. Jednak tylko te drobniejsze, przeciez nie zasluguje na wieksze...

 

PS. Koniec z ekg i irssi lezacym na screenie. Preferowany kontakt mailowy...

PS2. Nie wiem czemu akcentuje slowo "czas", jak ktos na to niech zostawi w komentarzu.

Oto wykres cisnienia na najblizsze 2 dni:

Wlasnie wzielam czwarty ketonal dzis. Morfiny niet. Pozostanie znieczulanie sie winem. I jeszcze ten okres...

Marudze?

Marudzic bede jak dojdzie do tych 1046 hPa. O ile jeszcze bede w stanie.

 

PS. Jakos ostatnio zafascynowala mnie fotografia. Jak ktos ma jakiegos dobrego ebooka to bylabym zainteresowana.

PS2.

"Where'd you go?
I miss you so,
Seems like it's been forever,
That you've been gone."

Kawalek z utworu Fort Minor "Where'd you go?"

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14