niedziela, 28 pa寮ziernika 2007
Az mi sie 貫zka w oku zakrecila...

Wczoraj bylam u fryzjera. Poza zwyklym podcieciem koncowek dostalam propozycje nie do odrzucenia. 1 grudnia mam sie stawic w House of Beauty. Przyjedzie szkoleniowiec z Krakowa i na kilka godzin stane sie modelka fryzur. Mam tylko nadzieje ze gosc nie bedzie mial wybujalych ambicji i nie zniszczy mi wlosow jak ostatnio jakis wielki artysta- wloch w Radissonie. To moze byc ciekawe. Jednak zycie nei daje mi sie tym cieszyc. Od rana placze jak male dziacko. Wszyscy (glownie mama) sie na mnie wydzieraja i maja pretensje ze zyje. Ale jeszcze tylko 11 miesiecy w tym domu wariatow i miejmy nadzieje bede w Warszawie albo Krakowie. Pytanie tylko czy to przezyje.

PS. Zdalam w koncu ten egzamin wewnetrzny i w 鈔ode mam teorie juz pa雟twowa. [Oczywiscie to kolejny powod do krzyczenia na mnie ze sie nie ucze....]

sobota, 13 pa寮ziernika 2007

Trzeba byc mna, po prostu :/