czwartek, 22 marca 2007

Kolejna malo ambitna notka.

7? O co chodzi? ;)

7!

 

No, koszatniczka wczoraj urodzila ta slodka 7ke. Nie pamietam kiedy ostatnio mialam taki dobry humor. Taki male, a tak cieszy. Nie chce nikt za miesiac malej koszatniczki? :)

13:17, niczyjka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 marca 2007

Wiosna nadchodzi, ladna pogoda, lepszy humorek. W koncu mozna chodzic bez kurtki. Z moja psychika tez coraz lepiej. Ale nie o tym chcialam...

Zdjecia mojej koszatniczki

No wiec moj ulubieniec o wdziecznej nazwie "Mysz" jest w ciazy. Po zdjeciach widac, bo wyglada jakby pilke polknela. Z dnia na dzien coraz grubsza sie robi, wiec pewnie niedlugo "peknie". Bede miec fajniutkich malenkich przyjaciol. :)

Male szkodniki nie beda niestety mialy ojca, ktory zginal ponad miesiac temu, dzieki kabelkowi od radia, ktory oczywiscie musial zostac przez niego pogryziony. Jednak jestem pewna ze Myszka sobie poradzi w wychowaniu lobuzow i juz niedlugo bede mogla komus z was oddac malego przyjaciela :)