pi徠ek, 29 grudnia 2006

... Zaca逝j Ci soba! W pier軼ieni

Splot drgaj帷y zakuj twe cia這,

I u郾iemy rozkosz zm璚zeni,

I niepomni, 瞠 wszystko si sta這.

(nie znam tw鏎cy)

brakuje mi tego ;(

czwartek, 21 grudnia 2006

Parke.

Slodkie.

Niestety jedna jest chyba slepa :(

Ale to sie okaze jak pojde z nimi do weterynarza.

Tuptusie takie.

W sam raz zamiast faceta.

Tylko troche bardziej smierdza ;P

No, niedlugo fotki wrzuce :)

21:03, niczyjka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 grudnia 2006

Duzo sie dzialo, nie mialam ochoty jakos pisac...

Poniedzialek:

Babcia zmarla w poneidzialek, miala 71 lat. Po 3 tygodniach w spiaczce... Coz, duzo sie nie meczyla.

Wtorek:

Lekarz zdiagnozowal grype jelitowa, ale cos chyba chybil. Nadal jestem chora, marudzaca, a zwolnienei juz sie skonczylo

Czwartrk:

Pogrzeb

 

 

 

17:00, niczyjka
Link Dodaj komentarz »
鈔oda, 06 grudnia 2006

Lidia, dostajac codzinnie kwiaty od Sylwestra,

czarno-modre irysy i bez purpurowy,

sprawila sobie na nie wazon krysztalowy.

Jest wazon, gdzie Sylwester?

Zwial innymi slowy

 

(nie pamietam kto to napisal)

 

Wiecej chyba pisac nie musze :)

 

poniedzia貫k, 04 grudnia 2006

Las

"圭ie磬a biednie boso do lasu. W lesie jest du穎 drzew, kuku趾a, Ja i Ma貪osia i inne ma貫 zwierz徠ka. Tylko krasnoludk闚 nie ma, bo wysz造. Jak sie 軼iemni, sowa zamyka las du篡m kluczem, bo jakby si tam zakrad kot, toby dopiero narobi szkody."

(Zbigniew Herbert)

 

Moze z zapachem malo ta poezja ma wspolnego, jednakze wywiera usmiech na mej twarzy i dotyczy w koncu lasu. Uwielbiam zapach lasu. Najpiekniej pachni na poczatku pazdziernika, kiedy to wszystko wilgotne jest.

 

No w kazdym razie uwielbiam ten zapach, a w zwiazku z tym ze ktos mnie zagadal zapomnialam co chcialam napisac ;D

 
1 , 2